HOT!NetflixNews
Popularne

Netflix podnosi ceny, bo musi. Inwestycje w produkcje i reklamy

Największa platforma VOD – Netflix – mocno inwestuje we własne produkcje, oraz walczy z tradycyjnymi mediami za sprawą kreatywnych reklam. Efektem są podwyżki subskrypcji w USA.

Serwis Netflix od rozpoczęcia globalnej ekspansji, w stale naciska na piętę swojej konkurencji. Do tego stopnia, że w sieci pojawiają się komunikaty w stylu „powstanie chrześcijański Netflix” czy „Apple szykuje netfliksa dla wiadomości”. Platforma VOD stała się wzorcem dla tego typu usług – nic więc dziwnego, że sama firma mocno inwestuje i wierzy w swój sukces. Można by napisać, że tej ogromnej machiny nikt już nie jest w stanie powstrzymać. W ub.r. Netflix przeznaczył rekordowe pokłady finansowe na reklamy. Już teraz wiemy, że ten stan rzeczy przynajmniej utrzyma się i w tym roku, bo inwestycje we własne programy będą rosły i rosły. Jednak tworzenie imperium rozrywki w sieci wymaga jeszcze większych środków pieniężnych – a te nie przychodzą znikąd. Ostatecznie w USA zostały zmienione cenniki za subskrypcje. Kwestia czasu, kiedy nastąpi to w kolejnych krajach.

1,8 mld dolarów na reklamy. Netflix zwiększył budżety mediowe o 65 proc.

Netflix zwiększa środki pieniężne na reklamy
Netflix zwiększa środki pieniężne na reklamy

Platforma Netflix w 2018 roku przeznaczyła na wsparcie mediowe ponad 1,8 mld dolarów. Patrząc na rok wcześniejszy, środki finansowe na tel cel wzrosły niemal o 65 proc. Sięgając do 2016 roku, wydatki na reklamę zwiększono dwukrotnie.

Kwoty przeznaczone na reklamy, to głównie efekt zwiększenie produkcji własnych. Jak czytamy w informacji prasowej, Netflix w 2017 roku na własne filmy i seriale wydał niemal 9 mld dolarów, a na koniec ub.r., ten poziom był wyższy o 35 proc, osiągając 12 mld dolarów.

Na łamach naszego serwisu VODnews.pl pisaliśmy wielokrotnie o inwestycjach Netfliksa i o planach rozwoju. W naszym obszernym artykule z 2017 roku potwierdził to, czego byliśmy świadkami przez cały ub.r. Od stworzenia własnego centrum studyjnego, przez nową siedzibę, aż po produkcje europejskie. Wszystkie te kroki firmy Netflix sprawiły, że wydatki na reklamę siłą rzeczy należało zwiększyć.

Netflix zaciąga kredyty nie bez powodu. Nadchodzą nowe produkcje

Netflix Originals. Jeszcze więcej własnych produkcji
Netflix Originals. Jeszcze więcej własnych produkcji

Rok 2019 dla subskrybentów platformy VOD będzie koncentrował się na horrorach (po sukcesie „Nawiedzonym domu na wzgórzu), sequeli oryginalnych treści czy produkcjach realizowanych przez znanych reżyserów.

Jak udało nam się potwierdzić, w tym roku Netflix przymierza się do inwestycji we własne produkcje na poziomie 15 mld dolarów. To skok o niemal 3 mld dolarów porównując do ub.r.  Firma poinformowała już media, że w tym roku zobaczymy nowe sezony ulubionych seriali subskrybentów Netfliksa. Mowa m.in. o „13 powodach”, „Domu z papieru”, „Glow”, „Stranger Things”, „Szkole dla elity” czy „The Crown”.

Podczas spotkania z inwestorami, Netflix pochwalił się niedawnymi produkcjami, takimi jak „The Umbrella Academy” i „Potrójna granica„. Znane nazwiska bez wątpienia przyciągają, dlatego już teraz wiemy, że film „Nie otwieraj oczu” z udziałem Sandry Bullock obejrzało ponad 40 mln subskrybentów na całym świecie. Z kolei najnowszy serial „Sex Education” z fenomenalną rolą Gilian Anderson obejrzało ponad 45 mln użytkowników Netfliksa.

Sukcesy znanych reżyserów Martina Scorsese i Michaela Baya pokazuje, że gigant VOD nie skupia się już tylko na popularnych aktorach. Okazuje się bowiem, że wizja reżysera ma równie ogromne przełożenie na popularność oryginalnych tytułów. Nie bez powodu, na pokładzie Netfliksa znaleźli się najwięksi twórcy telewizyjnych hitów. Tym samym w 2019 roku zobaczymy produkcje pod szyldem studia Shondaland, w którym za sterami stoi sama królowa Shonda Rihmes (twórczyni „Chirurgów”, „Skandal” czy „Sposób na morderstwo”. Wśród reżyserów znajdziemy także jednego z najlepszych i odmiennych umysłów telewizyjnych z ostatnich lat. Oczywiście nazwisko Ryan Muprhy najbliżej będzie znane widzom seriali „Glee” czy „American Horror Story”.

Sukces znanych reżyserów można podyktować produkcjami, które mogliśmy zobaczyć w tym roku: „Roma” od Alfonso Cuarona, a także „Ballada o Busterze Scruggsie” braci Coenów.

Stało się, amerykańscy widzowie mają zmieniony cennik. Subskrypcja drożeje

Netflix podnosi ceny subskrypcji w USA
Netflix podnosi ceny subskrypcji w USA

Ambitne wizje CEO Netfliksa – Reeda Hastingsa – muszą mieć swoje pokrycie w przychodach. Choć firma na chwilę obecną notuje straty finansowe, to włodarze przedsiębiorstwa uspokajają swoich akcjonariuszy. Strategia rozwoju platformy oraz inwestycje omówione wyżej, pozwolą Netfliksowi odbierać goniącą konkurencję, w tym pokładającej dużą nadzieję platformę Disney+.

W połowie stycznia, subskrybenci Netfliksa w Stanach Zjednoczonych, zostali poinformowani o nowym cenniku. Jak się okazuje, koszt subskrypcji nieco wzrósł. Cena pakietu podstawowego wynosi teraz 8,99 dol. (czyli o 12,5 proc. więcej niż poprzednio). Jeśli przeliczymy to na złotówki, to okazuje się, że koszt pakietu jest zbliżony do naszego cennika, tj. 34 zł. Z kolei pakiet standardowy podrożeje o 18,2 proc, czyli do 12,99 dolarów (49 zł). Tu już nieco więcej niż oczekuje się od polskiego widza (my mamy tę ofertę za 43 zł). Najdroższy pakiet miał wzrost 14,3 proc. sięgając kwoty na poziomie 15,99 dol. (ok. 60 zł). I w tym przypadku, nasi widzowie mają nieco taniej, czyli 52 zł.

Padł blady strach na subskrybentów z całego świata. Po ogłoszeniu zmiany amerykańskiego cennika, widzowie z pozostałych krajów próbowali dowiedzieć się o podwyżkach w wybranych rejonach. Tym samym, polscy przedstawiciele uspokoili, że w najbliższym czasie, w naszym kraju nie planowane są podwyżki cen. Jednak to tylko kwestia czasu, kiedy w kolejnych państwach będą zmieniane cenniki. Jeśli biblioteka VOD w Polsce kiedyś dorówna Amerykanom, czy chociażby Brytyjczykom, to z pewnością możemy liczyć na podwyżkę dla wybranych subskrypcji.

Tagi

Komentarze:

  1. Weźmy pod uwagę, że Amerykanie zarabiają w dolarach i dla nich 16 dolców to mniej niż średnia krajowa godziny pracy, nieco tylko więcej niż godzina pracy za minimalną.
    U nas na 52 zł musisz pracować 5h na minimalnej i 2,5h przy średniej pensji.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Back to top button
Comodo SSL banner
Close
Close

Wyłącz AdBlock :)

Dzięki naszym nienachalnym reklamom możemy oferować Ci informacje o rynku VOD!
%d bloggers like this: