NetflixNews
Popularne

Reklamy na platformie Netflix to wcale nie taki zły pomysł

Tajemnicze zapowiedzi wprowadzania reklam do platformy Netflix zachęcają użytkowników do dyskusji. Serwis jednak zaprzecza emisji komercyjnych przekazów reklamowych.

Netflix przeprowadził testy w Stanach Zjednoczonych tylko dla użytkowników organizujących binge-watching seriali. W trakcie odtwarzania raz po razie materiału, platforma emitowała zwiastuny innych produkcji własnych. W ten sposób firma chciała zachęcić użytkowników do odkrycia nowego tytułu i do chwilowego odpoczynku między odcinkami. Przy okazji testów, w mediach rozpoczął się temat o reklamach i czy w przyszłości Netflix podejmie tak ważną decyzję.

Reklamy w serwisie Netflix. Serwis zarobiłby 1,3 mld dolarów

Musimy uspokoić wszystkich czytelników, platforma Netflix nie przymierza się do uruchomienia spotów reklamowych. Testy dotyczyły jedynie zwiastunów i zostały one już zakończone. Netflix oficjalnie zapewnił swoich subskrybentów, że w ogóle nie myśli o wprowadzeniu reklam do serwisu. Szefostwo giganta VOD tłumaczy się, że wpływy z subskrypcji są najważniejszym źródłem dochodowym. Jak wyliczają specjaliści, Netflix ze przychodów z reklam mógłby zarobić ok. 1,3 mld dolarów. Oznacza to, że firma miałaby nieco wyższe przychody za przekazy komercyjne, aniżeli od samych użytkowników. Do tego należałoby doliczyć także koszty pozyskiwania reklamodawców, a w każdym kraju musiałaby działać agencja mediowa na zlecenie Netfliksa.

Niewątpliwie wprowadzenie reklam spowodowałoby, że Netflix musiałby obniżyć cenę za subskrypcję. W skrajnym przypadku, swoje produkcje originals oferowałby w modelu aVOD, czyli za darmo i z reklamami. Dokładnie tak jak oferują lokalni dostawcy, w naszym kraju mowa m.in. o IPLI, Playerze czy TVP VOD.

Netflix szuka nowych sposobów na zarobki, aby móc w pełni sfinansować produkcje. Niektóre z nich osiągają ogromne pokłady budżetowe, tak jak np. „Wiedźmin”. Firma sprawdza różne możliwości na zwiększenie przychodów, dlatego też stworzyła nowy plan w Indiach. Koszt pakietu jest niższy od standardowych, ale dostęp jest tylko za pomocą urządzeń mobilnych.

Wprowadzenie reklam w serwisie Netflix to oddanie pola do podpisu dla Apple+, Disney+ czy HBO MAX

Lada chwila wystartują nowe platformy VOD, które zaoferują swoje bogate biblioteki filmów i seriali. W tym celu powoli wycofywane są produkcje z Netfliksa. Mowa oczywiście o takich hitach jak „Przyjaciele”, „Biuro” czy „Chirurdzy”. Aby móc utrzymać swoją niemal monopoliczną pozycję na światowych rynkach, Netflix nie bardzo może zmieniać swojego modelu sprzedaży. Wejście globalnych dostawców treści wideo (a przynajmniej do tego zmierza Disney+ czy Apple+) może namieszać bardzo wiele. Każdy kolejny krok giganta VOD musi być przemyślany wielokrotnie, by nie stracić na znaczeniu użytkowników.

Wprowadzenie reklam to niewątpliwie ten krok, który Netflix na tę chwilę nie powinien wykonywać. Według przeprowadzonych badań w Stanach Zjednoczonych, ponad połowa subskrybentów zrezygnuje z Netfliksa, jeśli ten wprowadzi wspomniane reklamy.

Reklamy na Netfliksie to jednak nie taki zły pomysł. Dlaczego?

Przede wszystkim, wejście kolejnych konkurentów sprawi, że Netflix tak czy siak będzie tracił użytkowników. Już teraz, po raz pierwszy w historii firmy, spadła liczba subskrybentów. Użytkownicy w USA stopniowo dostają kolejne propozycje, a będzie ich jeszcze więcej. Pozostaje kwestią czasu, kiedy wspomniane platformy zadebiutują globalnie. Tym bardziej, że Disney+ jest dostępny w języku polskim jeszcze przed debiutem. Spadek widzów Netfliksa to także spadki zysków, które są tak istotne z punktu widzenia finansowania produkcji originals.

W nieco biedniejszych krajach, gdyby Netflix wprowadzi tańsze (i adekwatne) ceny wraz z reklamami, pozwoliłoby na zgarnięcie nowych użytkowników. Mowa o widzach, którzy do tej pory nie korzystali z platformy ze względu na próg płatności. Reklamodawcy dostaliby w końcu prestiżową powierzchnię reklamową, a kolejni użytkownicy mogliby cieszyć się z treści realizowanych dla Netfliksa.

Już teraz Netflix oferuje reklamodawcom możliwość obecności w wybranych serialach. Robi to jednak w nienachalny sposób, dzięki czemu lokowanie produktu staje się czymś naturalnym. Dla przykładu można przytoczyć Coca-Colę, która specjalnie reaktywowała dawną linię napoju specjalnie na potrzeby promocji w Stranger Things. Dodatkowe pole reklamowe w postaci bannerów czy spotów, pozwoliłoby na zapewnienie komplementarnej usługi reklamowej. A to z kolei prowadziłoby oczywiście to znacznie wyższych kosztów za reklamę.

Ostatecznie wprowadzenie reklam i oferowanie wybranych produkcji za darmo to także pstryk w nos w stronę lokalnych dostawców. Serwisy takie jak IPLA, Player czy TVP VOD mogą jeszcze walczyć z Netfliksem ze względu na polskie treści, ale także na fakt, że są oferowane za darmo. Udostępnienie podobnego modelu dystrybucji pozwoliłoby Netfliksowi na wzięcie kawałek tortu od lokalnych dystrybutorów.

Tagi

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Back to top button
Comodo SSL banner
Close
Close

Wyłącz AdBlock :)

Dzięki naszym nienachalnym reklamom możemy oferować Ci informacje o rynku VOD!
%d bloggers like this: