NetflixNews

Drogi Netflixie, czy aby na pewno chcesz podążać tą ścieżką? „Sense8” i „The Get Down” skasowane

Kochamy Cię za funkcjonalność, za wrażliwość skierowaną na widza. To, co właśnie uczyniłeś, zabolało. Koniec „Sense8” i „The Get Down”. Poznaj powody.

Gdyby platforma Netflix była osobą, właśnie takimi słowami rozpoczęlibyśmy list wyrażając obawy co do nowej strategii, jaką właśnie objął Reed Hastings. Firma rozpoczyna polowanie na seriale, które mogą zostać skasowane. Wszystko po to, by wziąć ogromny kredyt na… nowe seriale. Czy to jest właściwa droga?

„Sense8” i „The Get Down” skasowane

Oba tytuły zostały ofiarą rozpoczętego polowania na drogie produkcje – bo właśnie takimi serialami interesuje się korporacja. Według podjętej strategii, platforma zamierza wziąć ogromny kredyt aby zainwestować w kontent i kolejne funkcjonalności. Na łamach serwisu VODnews.pl wielokrotnie pisaliśmy o inwestycjach w produkcje europejskie oraz w nową siedzibę w Kalifornii i we własne studia produkcyjne. Według naszych ostatnich informacji, Netflix zadłuża się o kolejne 1 mld dolarów. Firma jest tak pewna siebie, że rozpoczęła stosować dziwną politykę.

Ogłoszenie powyższych tytułów nie było jednak dużym zaskoczeniem. Wspomniane produkcje są jednymi z najdroższych, które są realizowane na zlecenie Netfliksa. Jeden odcinek „Sense8” kosztuje nawet 9 mln dolarów. Największy budżet był przeznaczony na kręcenie zdjęć na całym świecie. W serialu śledzimy losy bohaterów z Niemiec, z Seulu, z Islandii, z USA czy nawet z Meksyku i Nairobi.

Decyzja o zakończeniu prac nad ewentualnym trzecim sezonem wywołała wielkie poruszenie ze strony fanów. Ostatni odcinek skończył się z uciętym wątkiem bardzo ważnym dla całej fabuły. Co więcej, nie wyjaśnienie dalszych losów bohaterów spowoduje, że oglądanie tej produkcji było tylko zmarnowanym czasem. Bo cóż ze wspaniałych aktorów, świetnych panoram i niebagatelnej opowieści o zjednoczeniu fizycznym i duchowym, jeśli nie dowiemy się o co tak naprawdę chodziło? W internecie pojawia się fala hejtu ze strony fanów, którzy domagają się oficjalnego stanowiska w tej sprawie. Informację o skasowaniu serialu podał serwis Spoiler TV.

Z kolei „The Get Down” był w pewnym sensie eksperymentem Netfliksa. Firma znana jest z tego, że tworzy produkcje niecodzienne, wyjęte spod tzw. pudełka, które jest bardzo widoczne chociażby w tradycyjnej telewizji. Serial opowiadający o losach grupy nastolatków zamieszkujących Bronx również generował ogromne koszty. Wszystko za sprawą odpowiednich strojów i planu zdjęciowego, który musiał wzorować się na lata 70-te. Informacja o kasacji tego tytułu nie wywołała jednak tak wielkiego oburzenia jak w przypadku produkcji Sióstr Wachowskich.

Kilka miesięcy temu, firma ogłosiła zaprzestanie pracy nad serialem przygodowym „Marco Polo”. To właśnie ta produkcja generowała największe koszty realizacyjne. Wyprodukowanie pierwszego sezonu kosztowało ok. 120 mln dolarów.

Netflix: Za dużo dobrych seriali

Reed Hasting, założyciel firmy rozpoczął, w naszym odczuciu, dziwną politykę. Dyrektor generalny Netfliksa uważa, że oryginalne seriale realizowane na potrzeby platformy są bardzo dobre i na tym samym poziomie. Mimo, iż są w dobrej jakości i spotkały się z pozytywnymi opiniami, to czas, by wskaźnik anulowanych seriali znacznie wzrósł. Dlaczego?

W tym właśnie jest dziwna filozofia, obejmująca strategię korporacji. Szef Netfliksa zaznacza, że firma nie będzie celowo produkowała słabej jakości seriale. Chodzi tutaj o wyszczególnienie tych najlepszych seriali, a poprzez anulowanie mniej interesujących produkcji, w serwisie VOD będą pojawiały się nowe tytuły. Reasumując, na platformie miałyby być „produkcje wszechczasów”, a zamiast równie dobrych seriali, pojawiałyby się nowe propozycje. Jak podkreśla Hastings, w obecnej sytuacji trudno jest wywnioskować co jest mocną stroną Netfliksa, właśnie przez tę równą jakość aktualnych seriali.

Wszystko przez kredyty

Przypominamy, że w tym roku Netflix planuje wydać ok. 2 mld dolarów na produkcje europejskie. Ponadto, na platformie znajdować się mają 50% produkcji własnych realizowanych nie tylko w USA, ale także w Europie. Firma zadłużyła się w tym roku o kolejne 800 milionów dolarów, a łączne zadłużenie wynosi 3 mld dolarów. Oczywiście przed wspomnianym kredycie omawianym na początku artykułu.

Warto dodać, że korporacja przeprowadziła się do Kalifornii, gdzie rozbudowuje własne studia filmowe. Na ten cel przeznaczono 6 mld dolarów (w tym remont obecnych studiów i budowa zupełnie nowych).

O strategii rozwoju nie tylko produkcyjnego, ale i technologicznego pisaliśmy na łamach naszego serwisu. Zachęcamy do lektury:

Netflix zmienia się na naszych oczach! Poznaj strategię globalnego serwisu VOD

Tagi

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Comodo SSL banner
Close
Close

Wyłącz AdBlock :)

Dzięki naszym nienachalnym reklamom możemy oferować Ci informacje o rynku VOD!
%d bloggers like this: